Nadnarwianka pewnie wygrała w hicie kolejki

Kto nie był na dzisiejszym meczu Nadnarwianki Pułtusk z Markovią Marki niech żałuje, bo ominęło go znakomite widowisko. Gospodarze zagrali po profesorku i pokazali, że są absolutnym faworytem do awansu.

Markovia Marki była przed meczem na 3 miejscu, miała sześć zwycięstw, dwie porażki i gdyby udało jej się wygrać w Pułtusku zbliżyłaby się do nas na 3 punkty mając jeden mecz mniej. Zwycięstwo Nadnarwianki oznacza, że jesienią o pozycję lidera walczymy już tylko z KS Łomianki, które są dwa punkty za nami mając jeden mecz mniej.

Początek meczu był wyrównany i widać było, że goście mają wielką ochotę na zwycięstwo. Grali szybko, agresywnie, ale nieskutecznie. W 15 minucie jeden z ataków gospodarzy zakończył się faulem w polu karnym, którego na gola pewnym strzałem zamienił Sebastian Czapa. Goście chcieli od razu odpowiedzieć, ale w 18 minucie padł gol jakiego na aktualnym stadionie Nadnarwianki jeszcze nie widzieliśmy. Paweł Jabłoński zauważył zbyt mocno wychodzącego bramkarza i strzelił z… własnej połowy. Trafił idealnie. Gol – stadiony świata!

Wynikiem 2-0 zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej padło tyle samo goli. W 51 minucie pięknym strzałem popisał się Patryk Cynt a w 63 wybił gościom jakiekolwiek nadziej e z głowy Sebastian Czapa świetnie strzelając z wolnego. Nadnarwianka grała fantastycznie, płynnie i skutecznie zarówno w obronie jak i w ataku. Mecz był cały czas pod kontrolą nawet jak najlepsi piłkarze zeszli z boiska a w ich miejsce weszli zmiennicy. W całym meczu goście nie mieli ani jednej stuprocentowej okazji.

Z dzisiejszego meczu jest jeszcze jedna bardzo dobra informacja – przyszło na niego wyjątkowo dużo kibiców. Brawo!

Za tydzień Nadnarwianka pauzuje a za dwa tygodnie kolejny hit kolejki. Do Pułtuska przyjedzie wicelider (lub lider, jeśli za tydzień wygra z Bugiem Wyszków) KS Łomianki. Jak dotychczas zremisowali jeden mecz, resztę wygrywając.

GHG