Praca pełną parą - Wywiad z Bogdanem Mossakowskim

Z nowym Prezesem MLKS Nadnarwianka, rozmawia Mateusz Leleń.

Co skłoniło Pana do kandydowania na stanowisko prezesa Nadnarwianki?

Bogdan Mossakowski: Od wielu lat jestem kibicem Nadnarwianki, a możliwość objęcia tak zaszczytnej funkcji w tym klubie stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Miałem co prawda pewien moment zwątpienia czy podjąć się tej próby, ale po rozmowach z zarządem postanowiłem spróbować pomóc. Uwierzyłem, że naprawdę przy dobrej współpracy zarówno z zarządem, jak i kierownictwem drużyny stać nas na sukces.

Jakie cele stawia Pan sobie na starcie Pana prezesury?

Chciałbym zacząć od uporządkowania spraw finansowych. Jak wiadomo spotykamy się obecnie w klubie z pewnymi kłopotami tej natury. Moim celem jest, więc pozyskania szerokiej gamy sponsorów. Jestem już po pewnych rozmowach. Teraz, gdy mam już prezesowski glejt mogą pracować pełną parą i myślę, że moje starania przyniosą efekt.

A czy wie już Pan jakie zadania postawi przed piłkarskim zespołem seniorów?

Tabela na chwilę obecną pokazuje, że nasze szanse awansu są mizerne. Przewaga Hutnika jest naprawdę duża. Zespół powinien więc grać o miejsce w pierwszej trójce, a w następnym sezonie pokusić się o awans. Myślę też, że uda nam się awansować do kolejnego etapu rozgrywek w okręgowym Pucharze Polski i w starciach z klubami z III ligi pokażemy się z dobrej strony.

 

Wierzy Pan w możliwość ukarania Hutnika odjęciem punktów za współpracę z Andrzejem B.?

Śledzę tę sprawę od pewnego czasu. Nie nam jednak sądzić jak się ona potoczy. Musimy czekać na decyzję prokuratury. Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem dla nas byłaby punktowa kara dla naszych rywali, która wyłoniłaby dla nas bardziej realne szanse awansu.

Na koniec spytam o Pana zdanie na temat planów organizacji spotkania z Legią Warszawa na 90-lecie Nadnarwianki.

Kibice podsunęli bardzo dobry projekt. Sam również myślałem, aby ściągnąć do Pułtuska jakiegoś atrakcyjnego przeciwnika. Być może nawet zespół z zagranicy. Uważam jednak, że przyjazd Legii byłby jak najbardziej godnym uczczeniem naszej rocznicy, a przy okazji jest bardziej realny niż wizyta obcokrajowca.

 
Refleksje kapitana

z Andrzejem Elakiem rozmawia Mateusz Leleń

Barw Nadnarwianki zaczął bronić przeszło dwie dekady temu. Od kilku lat jest kapitanem zespołu oraz jednym z jego niekwestionowanych liderów. Andrzej Elak, bo o nim mowa, specjalnie dla nas opowiada m.in. o największych talentach jakie za jego czasów przewinęły się przez Pułtusk, propozycji transferu do innego zespołu oraz o tym od kiedy nosi swój boiskowy pseudonim.

elak

Więcej…
 
Pułtuski Olisadebe

mikke

Mike Amobi Mmuewesi od roku broni barw Nadnarwianki. 23-letni Nigeryjczyk, który od dziesięciu miesięcy mieszka w Pułtusku, opowiada o swoim życiu w Afryce, piłkarskiej karierze oraz o tym jak żyje mu się w Polsce.

Czy możesz powiedzieć coś o Twoim domu rodzinnym w Nigerii?

Pochodzę ze stanu Anambra w południowo - wschodniej Nigerii. Moje rodzinne miasto liczyło około 500 mieszkańców. W domu było nas siedmioro, mam czterech braci oraz dwie siostry. Mój tata prowadzi biznes w Nigerii, mama natomiast jest pielęgniarką w... Londynie. Do Anglii trafiła zostając laureatkę konkursu dla pracujących w jej branży.

 

Więcej…
 


galeria
wywiady
kalendarze