| poniedziałek, 01 sierpnia 2011 17:47 | |||
| Liga coraz bliżej |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
|
Kadra Nadnarwianki na najbliższy sezon krystalizuje się coraz bardziej. Zespół Mateusza Miłoszewskiego rozgrywa ostatnie sparingi przed ligą, która rusza za półtora tygodnia. W minionym tygodniu pułtuszczanie rywalizowali z Błękitnymi Raciąż oraz LKS Zatory.
W obydwu grach było widać zmęczenie zawodników okresem przygotowawczym. Piłkarze ciężko pracują nad siłą i wytrzymałością, chwilowo brakuje im więc szybkości. W środę przeciw Błękitnym Nadnarwianka zagrała w Ciechanowie. Mecz można było traktować jako mały rewanż za kwietniową przegraną w finale Okręgowego Pucharu Polski. Pułtuszczanie przeważali i zasłużenie wygrali 5:2. W sobotę przyszło im natomiast grać z B-klasowymi Zatorami. Miejscem starcia było boczne boisko na obiekcie przy ulicy Daszyńskiego. Niestety zbyt wysoka trawa mocno przeszkadzała pułtuszczanom w tworzeniu akcji. Gospodarze, tak jak od początku okresu przygotowawczego, ćwiczyli atak pozycyjny. Zatory zaś ograniczały się niemal wyłącznie do defensywy.Pułtuszczanie tylko dwa razy zdołali wbić piłkę do bramki rywala. Autorem obydwu trafień był Emil Rembiejewski (w sparingach trafił już 4 razy). Najpierw wykorzystał podanie Fabiana Kotarskiego i z bliska skierował futbolówkę do siatki. Później natomiast strzelił precyzyjnie po podaniu Marcina Michalskiego z rzutu wolnego pośredniego w polu karnym rywala. Gospodarze mogli strzelić więcej goli, ale nie sprzyjało im szczęście. Szczególnie bliski podwyższenia wyniku był Edgar Dżawakian. Dalej pozytywnie prezentują się pomocnicy i napastnicy Nadnarwianki. Nie grał co prawda Ukrainiec Andrij Kluczik, który przebywał na wschodzie, gdzie załatwiał ostatnie formalności związane z transferem do Pułtuska. Wystąpił za to Rafał Boniecki ze Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Piłkarz nazywany przez kolegów ,,Bońkiem” przebywa w Pułtusku od początku przygotowań i ma spore szanse aby zostać tu na dłużej. Najwięcej uwag sztab trenerski miał w pierwszej połowie do pary stoperów. Widać, że dwójka Piotr Bobowski – Mike Mmaudewesi musi jeszcze sporo pracować, aby eliminować błędy. W drugiej połowie na środku na defensywy sprawdzani byli Michał Krzyżewski i Łukasz Wolf. Sęk w tym, że nie mieli dużo pracy, bo zmęczone Zatory nie stwarzały praktycznie sytuacji pod bramką rywala. Tak samo jak praktycznie bez kontaktu z piłką pozostawał bramkarz Arkadiusz Sulisz, który wrócił do Pułtuska po kilku latach. W pierwszej odsłonie między słupkami stał młody golkiper z Legionowa, obserwowany przez trenerów od dwóch tygodni. Również i on nie miał zbyt wielu okazji do prezentacji swoich umiejętności.Szkoda więc, że Nadnarwianka nie grała z bardziej wymagającym rywalem. Właściwie w całym okresie przygotowawczym tylko Przasnysz okazał się wymagającym przeciwnikiem. W najbliższym tygodniu jednak mecz z kolejnym IV-ligowcem. W środę o 17:30 spotkanie z Koroną Ostrołęka w Pułtusku.
Błękitni Raciąż – Nadnarwianka Pułtusk 2:5
(1:4) Kotarski-2, Polniak-2, Rembiejewski
Nadnarwianka Pułtusk – LKS Zatory 2:0 (1:0)
Rembiejewski-2I połowa: Testowany bramkarz – Boniecki, Bobowski, Mike, Krzyżewski – Warda, Ćwikliński, Zalewski, Kotarski – Rembiejewski, Polniak.II połowa: Sulisz – Słomkowski, Wolf, Krzyżewski, Elak – Warda, Zalewski, Michalski, Kotarski – Dżawakian, Rembiejewski.
Mateusz Leleń |
| Poprawiony: sobota, 13 sierpnia 2011 06:50 |